„Perfect Days”

Dotarłam na „Perfect Days”. Od dawna nie doświadczyłam w kinie takiego relaksu. Historia na ekranie płynie powoli, a my, widzowie w towarzystwie „starych” muzycznych kawałków dryfujemy niespiesznie razem z nią.

To cudowny, mądry, afirmujący życie film. O uważność, medytację, smakowanie życia i zatrzymanie się w „tu i teraz” też tu chodzi, ale także o starcie nowoczesności ze światem analogowym, który zanika, wietrzeje, wyparty nowościami i trendami. W filmie spotykamy też innego niezwykłego bohatera – miasto. Wenders przepięknie pokazuje Tokyo, w ciepłym świetle i odsłaniających jego urok kadrach. Zaprasza nas tam. Jak tu nie skorzystać z takiego zaproszenia.

Podobne artykuły

Logo Katarzyna Siedlik – Psychoterapia i Film, psychoterapeutka CBT
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.